Dziś zakończyłem pracę nad ostatnią, piętnastą ilustracją dla Katarzyny Tomaszewskiej. Miałem ogromną przyjemność urozmaicić graficznie jej „Podróże poza czasem”, których bohaterem był ciekawski smok Doran. Dla mnie to również była podróż, długa, lecz przyjemna. Poniżej zamieszczam wszystkie wykonane przeze mnie rysunki.

Zachęcam do polubienia profilu autorki W podróży do siebie. Historię o Doranie znajdziecie na blogspot pisarki. Polecam!

Kochani, zapraszam na mój kanał YouTube, gdzie znajdziecie garść starszych i nowszych rzeczy stanowiących ogromną część mojego muzycznego życia. Ufam, że już wkrótce trafi tam coś naprawdę świeżego.

Święta za pasem, zatem wszystkim życzę Świąt jak z obrazka! Bez deszczu, ze słońcem w serduchach, no i z odrobiną bieli!

Hej ludkowie! Zaskoczyła Was wczoraj zima? To ja tak trochę w temacie.

Po bardzo poważnym urazie barku mogę w końcu rysować, zarówno klasycznie, jak i cyfrowo. Alleluja!

Zapraszam na mój profil na Behance. Po kilku latach przerwy postanowiłem ponownie utworzyć tam swoje portfolio. Czy w dobie wszechobecnego irytującego ai coś to zmieni? Pewnie nie, ale próbować trzeba. W moim odczuciu jest to walka o duszę.

Ależ mi brak rysowania. Prognoza na zdjęcie gipsu i uwolnienie prawej ręki to około pięć tygodni. Minął dopiero jeden, a ja już wyję jak głodny wilk.

U mnie jeszcze zimowo nieco. A już bajkowo to w ogóle.

Baśniowo, nieco rycersko będzie.

Jeż Waleczny na ratunek, moje drogie dzieci!